Rzecznik praw obywateli Pragi

Samochody, których nigdzie nie można zaparkować; chodniki, które powinny powstać w miejscach popularnych skrótów, czy brak koszy na śmieci. To codzienne problemy, o których rozmawiam z mieszkańcami bezpośrednio i za pośrednictwem poczty elektronicznej czy Facebooka. To, co cieszy, to fakt, że jesteśmy coraz bardziej świadomi naszych praw, a to oznacza, że możemy i wymagamy od dzielnicy więcej!

Jako radny, który piastuje obowiązki rzecznika praw prażan już po raz drugi, czuję się szczególnie odpowiedzialny za losy mojej dzielnicy. Wspomniane problemy, choć niewielkie, są ważne w naszym codziennym życiu. Priorytetem w mojej pracy radnego jest to, żeby ta codzienność miała jak najwięcej kolorów.

Dlatego z mojej inicjatywy w przyszłym roku na pl. Hallera rozpocznie się budowa pierwszej w Warszawie tężni solankowej. Niewielka, drewniana konstrukcja zapewni nam dobre samopoczucie, a także zadba o naszą odporność. To niejedyna zmiana. Na placu, nazywanym dziś salonem Nowej Pragi, powstaną kawiarnia i restauracja, a cały obszar zyska miano lokalnego centrum. Jednak każdy, nawet najbardziej pozytywny zamysł można zniszczyć przez nieprzemyślane decyzje. Urzędnicy stołecznego ratusza postanowili wybudować od strony pl. Hallera nowe wejście do zoo. Pomysł świetny. Jednak co z autami warszawiaków i zamiejscowych odwiedzających ogród? Czy nasz plac skończy tak jak park Praski, który co weekend jest rozjeżdżany przez setki samochodów?

Na moje obawy miasto odpowiedziało w prosty sposób: „[…] nie zakładano i nie planuje się, aby to rozwiązanie (nowe wejście) służyło osobom zmotoryzowanym”. Ta odpowiedź zupełnie mnie nie przekonuje, dlatego dopóki miasto nie przedstawi konkretnej propozycji, dopóty nie możemy dopuścić do podobnych inwestycji!

Wyzwań jest jednak więcej. Zaniedbane tereny wokół ronda Stefana Starzyńskiego i widmo likwidacji bazarku przy ul. Namysłowskiej. Giełda podczas weekendu daje się mocno we znaki mieszkańcom – takie mam sygnały. Jednak codzienny bazarek mocno już wpisał się w krajobraz tej części Pragi-Północ. Zapewne potrzebne są zmiany, takie jak nowa infrastruktura czy miejsce dla rolników, którzy sprzedają swoje warzywa i owoce prosto z samochodów. Warto o to powalczyć.

Kilka ulic dalej spotykam zupełnie inne problemy. Kolejny rok walczymy z Veolią (dawny SPEC) o pilne przyłączenie naszych kamienic do miejskiej sieci ogrzewania. Jestem na gorącej linii z przedstawicielami praskiego Zarządu Gospodarowania Nieruchomościami i Veolii, a przede wszystkim z mieszkańcami. Ręce opadają, kiedy dowiaduję się, że lokatorzy mają marznąć jeszcze co najmniej przez miesiąc, bo miasto postanowiło wprowadzić nowy wzór umowy… Dlaczego akurat w listopadzie, a nie w czerwcu?

Dalej, w rejonie ulic Strzeleckiej i Stalowej mieszkańcy zastanawiają się, co będzie, kiedy metro zacznie drążyć tunel pod ich budynkami. Podczas niedawnej ewakuacji kamienicy przy ul. Stalowej 73 pojawiłem się na miejscu. Zostałem zapewniony, że wszyscy otrzymają opiekę. Przedstawiciel wykonawcy, z którym rozmowę publikuję w tym wydaniu „Przeglądu”, zapewnił mnie, że nie mamy się czego obawiać. Być może tak, ale warto być czujnym, dlatego wciąż będę o to pytał.

Zapraszam na swoje dyżury w czwartki 10 i 24 listopada w godz. 18–19 w budynku administracji przy ul. Burdzińskiego 7 i w każdy inny dzień po uzgodnieniu telefonicznym pod nr. tel. 22 443 79 16/17/18/19. Czekam też na Państwa sygnały pod adresem: radny@kamilciepienko.pl lub za pośrednictwem portalu Facebook.com/KamilCiepienko/.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *