Ma być wygodnie czy zielono?

Z uwagą obserwuję to, co się dzieje na Pradze-Północ. Moja dzielnica mnie martwi, szczególnie gdy przyglądam się dyskusjom prowadzonym na portalach społecznościowych. Na szczęście większy optymizm czuję, gdy te same rozmowy słyszę na ulicach czy podwórkach. Realnych dyskusji nie zastąpi nawet najbardziej wymyślne narzędzie komunikacji.

Mam wrażenie, że zderzają się dwie wizje Pragi. Obie, choć słuszne, w wielu szczegółach się wykluczają. Z jednej strony mamy tzw. ekologiczne idee, rozumiane przez wszechobecne sadzenie drzew i krzewów, rekultywację trawników, ograniczanie ruchu, likwidowanie miejsc parkingowych.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *